
Oficjalna strona: drakensang.com
Premiera: 01 sierpień 2008
Premiera PL: 10 grudzień 2008
Producent: Radon Labs
Wydawca: dtp AG / Anaconda
Dystrybutor PL: Techland
Tryb gry: Singleplayer
Średnia z 270 ocen
Część druga „Making of Drakensang: The River of Time”
Developer przed wypuszczeniem stworzonego przez siebie tytułu chce w jakiś sposób oswoić gracza z nowym światem, w który zostanie pochłonięty na wiele godzin (o ile gra jest ciekawa, oczywiście). Właśnie na takie potrzeby wypuszczane są filmy z serii "Making of...", ale ich zadanie nie ogranicza się tylko do tego, o czym wspomniałem w pierwszym zdaniu tego newsa. Bo w dzisiejszych, trudnych czasach kryzysu najważniejsze są pieniążki, pieniążki i jeszcze raz pieniążki, a te trafią do wydawcy w większej ilości tylko wtedy, gdy produkt zostanie odpowiednio wypromowany. I tak właśnie zdradziłem jedną z największych światowych tajemnic, za której ujawnienie będą mnie ścigać na każdym kontynencie.
I znowu zacząłem przynudzać, bo nie o tym news, ale jednocześnie głupio mi się ograniczać do tych dwóch zdań. W każdym bądź razie, nasz elitarny poszukiwacz newsów, Tokar, jakiś czas temu informował Was o pierwszej części „Making of Drakensang: The River of Time”. Dziś ja mam przyjemność przedstawić filmik oznaczony numerem 2, w którym skupiono się na przybliżeniu poprzedniej odsłony gry, "Drakensang: The Dark Eye". Trochę szkoda, że my, głodni informacji, ponownie nie otrzymujemy żadnych konkretów.
„Making of Drakensang: The River of Time” część pierwsza
Niestety, wbrew moim wcześniejszym przypuszczeniom, w najnowszym filmiku promującym nadchodzący wielkimi krokami „Drakensang: The River of Time”, nie uświadczmy scen kontrowersyjnych, przełamujących tematy tabu oraz dających odpowiedzi na najważniejsze pytania dręczące ludzkość. Ba! Nie będzie nawet Tomasza Gawlikowskiego i jego seksownego głosu, który swoją drogą bardzo polubiliście, gdyż postanowiono zatrudnić profesjonalnego lektora. Czyżby naciski ze strony konserwatywnych instytucji kontrolujących media wszelakie? Mam na to swoją spiskową teorię, ale cenzura nie śpi, więc zachowam ją dla siebie.
Co w takim wypadku otrzymaliśmy? Pierwszy z serii filmów „Making of”, w którym ludzie z Radon Labs poopowiadają odrobinę o swoim najnowszym dziele. W tym odcinku - chłopcy i dziewczęta zastanawiają się czym w ogóle jest to całe RPG, wspominają początki tego gatunku oraz tłumaczą pobieżnie skąd się wzięło uniwersum „The Dark Eye”. Generalnie wieje nudą.
„The River of Time” - zwiastun z satanistycznym podtekstem!
Nie trzeba być żadnym ekspertem w dziedzinie marketingu, żeby wiedzieć, że dobra reklama to taka, która przyciąga wzrok i wbija się w pamięć konsumenta. Najprostszym sposobem do wywołania takiego efektu są oczywiście stare, dobre kontrowersje i poruszanie różnorakich tematów tabu. Techland już niejednokrotnie pokazał, że jest odważną firmą, która nie boi się wypływać w dziewicze rejsy, na nieznane i niebezpieczne wody. Nowy zwiastun „Drakensang: The River of Time” pokazuje, że nie jest to tylko czcze gadanie i ludzie tam pracujący mają tzw. „jaja ze stali”.
Bo jak to inaczej nazwać? Ukazywanie w kraju, w którym większość społeczeństwa deklaruje wiarę w Boga i przynależność do kościoła rzymsko-katolickiego, składanie w ofierze niewinnego kozła, przy akompaniamencie mrocznej muzyki i cmentarnej scenerii. Przecież to jeden z kluczowych elementów „czarnej mszy”, modłów do szatana i innych pogańskich guseł! Do tego katem okazuje się nikt inny jak wilkołak, czyli wytwór heretyckiej i zakazanej mitologii greckiej, autorstwa pokręconych oraz naćpanych łże-poetów. Dalej jest jeszcze gorzej – pentagram i przywoływanie demonów (jak nic nawołują dziatwę do złożenia ofiar z dziewicy i wykrzykiwania bluźnierstw w przypływie delirium), ludzie kraby (nie muszę chyba przytaczać czego jest to efekt) czy bezlitosne golemy (no proszę, nawet wątek syjonistyczny udało im się przemycić!).
Tak swoją drogą to brakuje tylko seksu, ale wydaje mi się, że dystrybutor nie powiedział jeszcze ostatniego zdania. Wstyd, zdrada, sromota i Targowica. Chcecie się zgorszyć, droga wolna – ja umywam ręce.
... czytaj dalej!„The River of Time” - jak stworzyć własnego bohatera?
Zegar tyka nieubłaganie i już 9 września zawitamy ponownie do Aventurii. Tak, Techland wyszedł ze słusznego założenia, że reklamę „Drakensang: The River of Time” najwyższy czas zacząć i zmontował ciekawy filmik promocyjny. Traktuje on o jednej z najważniejszych kwestii dla każdego fana komputerowych gier fabularnych – tworzeniu swojego bohatera.
Każdy, kto grał w pierwszą część gry lub liznął odrobinę wiedzy na temat systemu „The Dark Eye”, musi zdawać sobie sprawę, że tutaj nie jest to taki prosty biznes. W przeciwieństwie do „nowoczesnych cRPG dla niedzielnych graczy”, w tym przypadku ślęczenie nad tabelkami jest wskazane i każdy punkt umiejętności jest na wagę złota. Ha! W końcu trzeba odrobinę ruszyć głową, co wielu fanów gatunku zapewne przyjmie z uśmiechem na ustach.
Drakensang: Phileassons Geheimnis Trailer
Na naszym kanale YouTube pojawił się niemiecki trailer do nadchodzącego dodatku do Drakensang: Am Fluss Der Zeit, pt. Phileassons Geheimnis. Za tłumaczenie dziękujemy Lionelowi.
„Drakensang: River of Time” - Edycja Kolekcjonerska jak za tłustych lat!
Kryzys odcisnął swoje piętno na światowej branży gier komputerowych, to niezaprzeczalny fakt. Łatwo wywnioskować, że wyjątkiem nie są tutaj polscy dystrybutorzy, którzy wpadli w nieliche tarapaty, a rok 2009 kompletnie przemodelował siły, dobrze nam wszystkim znane na polskim rynku. To wszystko bardzo ciekawe i można debatować godzinami, kto zyskał, kto stracił i jakie to będzie miało dla nas konsekwencje.
Pewne, niestety bardzo negatywne, następstwa możemy oglądać już dzisiaj. Ceny najnowszych tytułów są bardzo wygórowane i pozbawione jakichkolwiek dodatków. Kiedyś standardem była „stówka” za premierową grę i za tę kwotę otrzymywało się bogatą instrukcję oraz pomocny poradnik (na burżujskim, kredowym papierze!), a także jakiś rarytas (poczynając od breloczków, a kończąc na filmach „making of”). Teraz trzeba przygotować się na cenę o 30 zł droższą, a wraz z pudełkiem dostajemy instrukcję wydrukowaną na papierze jakości papieru toaletowego (tyle tylko, że nijak się tym podetrzeć, bo taka krótka) i pustą przestrzeń. Jest różnica?
To samo tyczy się Edycji Kolekcjonerskich, w których jeszcze trzy lata temu można było ujrzeć masę przeróżnych gadżetów – koszulki, pamięci USB, figurki, noże do listów, skrzynkę po amunicji 7.62 czy nawet flagę ZSRR. Wszystko oczywiście w rozsądnej cenie. Dziś? Jak dostaniesz jakiś specjalny przedmiot, który nasz heros otrzyma na początku gry, to powinieneś skakać z radości. Dodatkowe 80 zł za pieprzone kilka pikseli? Jakieś jaja i ktoś tu sobie chyba kpi.
Dlaczego o tym piszę? A bo dlatego, że firma Techland na pohybel konwenansom, konkretnie pozamiatała konkurencję Edycją Kolekcjonerską „Drakensang: River of Time”. Rozsądna cena i wór gadżetów – czego chcieć więcej?
... czytaj dalej!A kiedy po Drakensang: River of Time?
Wakacje już niemal za pasem, dlatego pewnie większość młodszych graczy stara się nie myśleć o nadchodzącym wrześniu i początkiem kolejnego roku szkolnego. Niedoczekanie! Techland postanowił chyba uczynić wrzesień przyjemniejszym, bowiem ujawniono dzisiaj datę premiery nowej odsłony Drakensanga: River of Time. Prequel Drakensang: The Dark Eye, gry cRPG, która cieszy się dużą popularnością wśród fanów tego gatunku ukaże się w Polsce już 9 września! Zaciekawić może również fakt, że otrzymamy tę grę o miesiąc wcześniej niż kraje anglojęzyczne (wtedy wszyscy będziemy mogli pokazać im język i złapać za myszki i klawiatury ;)).
Planowana jest również wersja kolekcjonerska, jednak jej zawartość nie została jeszcze ujawniona. Pamiętajmy jednak, że:
"Techland został ostatnio wyróżniony w rankingu najlepszych Edycji Kolekcjonerskich w Polsce, zajmując dwa pierwsze miejsca. Takie wyróżnienia zobowiązują" – Tomasz Gawlikowski z firmy Techland
„The River of Time” - dodatek już w drodze
No proszę, gry „Drakensang: The River of Time” nie ma jeszcze na światowych rynkach (tytuł dostępny jest póki co tylko w Niemczech), a jej twórcy, studio Radon Labs, już zapowiedzieli oficjalny dodatek do tej produkcji. Czyżby firma gwizdała na wyniki sprzedaży i jest tak pewna sukcesu prequela „The Dark Eye”? A może spore zainteresowanie naszych odwiecznych niemieckich przyjaciół wystarczy jej za dobry prognostyk do dalszego tworzenia?
Tak czy siak, rozszerzenie „Drakensang: Phileasson's Secret” skoncentruje się, niespodzianka, na obliczu niejakiego Asleifa Phileassona. Postać to wręcz legendarna w Aventurii, niczym Drizzt Do'Urden dla Zapomnianych Krain. Tytuł ten skupi się na wspólnych podróżach ze wspomnianym bohaterem i będzie swoistą kontynuacją „The River of Time” oraz kampanii „Saga Phileassona”, znanej z kart podręczników uniwersum „The Dark Eye”.
... czytaj dalej!Drakensang do nabycia w CD-Action
Już 16 marca (wtorek) do kiosków i salonów prasowych w całej Polsce trafi najnowszy, kwietniowy numer CD-Action. Miesiąc to wyjątkowy, gdyż pismo obchodzi właśnie swoje czternaste urodziny, co w obecnych czasach i w rodzimej branży jest osiągnięciem wzbudzającym niewątpliwy respekt. Zanim więc wzniesiemy toasty i wypijemy kieliszek szampana za najpoczytniejszy polski miesięcznik skupiający się na grach komputerowych i wszystkim tym, co z nimi związane, wgryźmy się w zapowiedź 176 numeru. Co też dumni redaktorzy magazynu przyszykowali dla fanów cRPG tym razem?
W tym miesiącu dość krucho ze smacznymi tekstami znajdującymi się w obszarze naszej tematyki, jednakowoż nie jest aż tak źle, aby spuszczać nosy na kwintę. Fanów postapokalipsy zapewne ucieszy obfita zapowiedź gry „Fallout: New Vegas”, tym bardziej, że autorzy zarzekają się, że przemycili do tekstu kilka smakowitych informacji. Nie można też przejść obojętnie obok relacji z beta-testów legendarnego tytułu firmy Blizzard – „Starcraft II”. Prawda, to nie jest cRPG, jednakże uniwersum tkwi dość mocno w szponach fantastyki naukowej, dlatego też zawsze warto wiedzieć, co w trawie piszczy.
... czytaj dalej!Drakensang: The River of Time – pierwsze informacje o polskim wydaniu
Choć od Drakensang: The Dark Eye odbiłem się kilkakrotnie dosyć boleśnie i jakoś nie trafia do mnie klimat tej produkcji (za sztampowe i cukierkowe to wszystko), to cRPG wyprodukowany u naszych sąsiadów zza Odry podbił serca sporej grupy graczy, w tym również w Polsce, gdzie został bardzo ciepło przyjęty (o czym świadczy choćby pozytywna recenzja Tamc.’a).
Nie może zatem dziwić, że Radon Labs zdecydowało się na stworzenie kolejnej części, a właściwie prequela, który został właśnie „ozłocony” i trafi na niemiecki rynek już 19 lutego. Rodzimym wydaniem ponownie zajmie się firma Techland i ciekawe, czy znów możemy liczyć na zwiedzanie Aventurii przed całym światem? O to i o więcej postanowili zapytać redaktorzy serwisu Gry-OnLine.
... czytaj dalej!





















