Jak poduszkowiec sprawdza się w boju?

Czytano: 941 razy
m57 hammerhead, mass effect 2

Wnioskując z ostatnich komentarzy, wielu Czytelników z niecierpliwością oczekuje końca marca. To termin, w którym zadebiutuje darmowe DLC do „Mass Effect 2”, o dość patetycznym tytule „Firewalker”. Trudno się temu dziwić, kilka zupełnie nowych misji i crème de la crème w postaci wehikułu „M57 Hammerhead”, duchowego następcy „M35 Mako”. Ba, skłamałbym gdybym napisał, że sam nie odliczam dni ze zniecierpliwieniem – choć nadal mam żywe koszmary, które przenoszą mnie do czasów, gdy musiałem użerać się nie z nacierającym wrogiem, ale ze szalonym sterowaniem tą stertą złomu z pierwszej części. Jak słowo daje, ujrzenie tego paskudztwa rdzewiejącego na opuszczonej przez Boga planecie było niczym miód na moje serce. Dlatego też miałem pewne obawy związane z tym dodatkiem i ciągle rozmyślałem, czy BioWare i w tym wypadku wyciągnie wnioski z własnych błędów?

Z ulgą muszę napisać – chyba tak. Utwierdziła mnie w tym przekonaniu czwarta część programu GameTrailers TV, w której to zaprezentowane zostały fragmenty, pokazujące, jak wygląda w akcji nasz własny pojazd szturmowy. Szkoda tylko, że panowie Muzyka i Zeschuk praktycznie nic nie wnoszą do tych urywków, prócz oczywiście dowcipkowania, ale jak to mawiają – na wszystko przyjedzie pora.

Ostateczny werdykt oczywiście wydam, gdy wspomniane rozszerzenie trafi na mój dysk, aczkolwiek wszystko to wygląda efektownie, smacznie i wręcz wystrzałowo. Szykuje nam się porządna dawka akcji.

Udostępnij:
Udostępnij na Blipie Udostępnij na Twitterze Udostępnij na Facebooku
Autor: Tokar
Dodano: niedziela, 07 marzec 2010

Komentarze

Nie jesteś zalogowany. Zaloguj się! Nie masz konta? Załóż nowe!



Unikalny kod bezpieczeństwa


Strażnik
niedziela, 07 marzec 2010 (17:50)
Czy to ja jestem jakiś upośledzony, czy też cały świat jest upośledzony? Bo nie przypominam sobie "dzikiego" i "trudnego" sterowania Mako. Za pomocą tej "kupy złomu" dokonywałem czynów iście dzikich i destrukcyjnych, a jeżdżenie nie sprawiało mi żadnego, najmniejszego problemu. Wjeżdżałem nim pod każdą górę. Bardziej bolała mnie bieda planet, po której się poruszałem...

Nowy pojazd zapowiada się ciekawie, częściowa zdolność latania, lepsze działko i prędkość wychodzą mu na dobre. Martwię się jedynie o długość tego DLC, może niepotrzebnie, skoro będzie darmowe.
Rangramil
niedziela, 07 marzec 2010 (18:31)
Ja pamiętam, jak przez chwilę musiałem tym kierować i nie wspominam tego jakoś czule ;p Tak więc możliwe, że jesteś pod tym względem upośledzony, Strażniku.
Strażnik
niedziela, 07 marzec 2010 (20:37)
Tak Rangu, ale ty jesteś casualem, więc masz prawo mieć problem ze sterowaniem. Ale że taki gracz jak Tokar miał problemy i zrzędzi jak jakaś niemądra baba, to się dziwie...
Taramelion
niedziela, 07 marzec 2010 (20:37)
Tak w innym temacie było poruszone, ja także nie odczuwałem najmniejszego dyskomfortu wynikającego z prowadzenia mako.
Tokar
niedziela, 07 marzec 2010 (20:51)
Cytat
Ale że taki gracz jak Tokar miał problemy i zrzędzi jak jakaś niemądra baba, to się dziwie...


Pfff... powtórzę raz jeszcze, że Mako da jakoś radę się sterować to nie oznacza, że będę pisał peany na temat tego pojazdu. To tak samo jak w przypadku, gdy jakiś cuchnący menel wsiądzie do autobusu. Jakoś przetrzymam ten smród, ale nie będę mówił, że wącham perfumy, i że jestem takim twardzielem, iż nie rusza mnie ten zapach. Tylko zacznę narzekać i pójdę do kierowcy z prośbą, żeby wyprosił tego jegomościa.
Taramelion
niedziela, 07 marzec 2010 (22:42)
Ale że co, mako śmierdzi? Dla mnie było ok, nie wiem co ci w nim przeszkadza.
Gość
poniedziałek, 08 marzec 2010 (06:02)
a niby po czym polatamy sobie tym poduszkowcem? mapy w ME2 są tak klaustrofobiczne, że należałoby wydać jakiś DLC ze skuterami dla drużyny a nie z poduszkowcem
eimyr
poniedziałek, 08 marzec 2010 (09:02)
Będą specjalne misje zaprojektowane pod użycie poduszkowca.

BTW, Tokar, Mako to sprawa kontrowersyjna, możesz się powstrzymać przed rozniecaniem drugiego i kolejnych flamewarów pro- i antymakowych.
Taramelion
poniedziałek, 08 marzec 2010 (10:16)
@eimyr - całe szczęście u nas jeszcze nie było ani jednego flamewara nt. mako. Nie studź ludzkiego zapału, jeśli ktoś chce pogadać o mako to czemu mu bronisz? Mamy wykwalifikowanych moderatorów, dadzą sobie radę z utrzymaniem porządku... :)

Cytat
możesz się powstrzymać przed rozniecaniem drugiego i

PS. Gdzie jest pierwszy flamewar?
Gość
poniedziałek, 08 marzec 2010 (15:21)
Mako nie był taki najgorszy. Jak osiągnęło się wprawę w prowadzeniu tego pojazdu to można było sobie robić różne wygibasy a nawet obśmiewać przeciwników, jak leciało im się nad głową i po chwili lądowało na nich. ;))
Kup Gothic 4